10/12/2015

NIEKOSMETYCZNIE: JESTEM STUDENTKĄ


Jest cudownie! 
Zacznę może od tego, że ostatni wpis na blogu pojawił się jeszcze przed moja maturą, czyli już dość dawno temu. Od tamtej pory udało mi się znaleźć pracę, którą ze względu na tryb studiów utrzymuje do dziś i zostałam studentką. Jeżeli mowa o tym pierwszym to pracuje na stanowisku, które naprawdę lubię, a mianowicie jako kasjer/sprzedawca w Rossmannie. Niby nic nadzwyczajnego, ale podoba mi się ta praca, bo lubię tą całą otoczkę związaną z kosmetykami, nic więc dziwnego, że i studia wybrałam pod tym kątem, zapisując się na kosmetologie. Dzięki temu ciekawe smaczki wprost z anatomii, czy biologii i genetyki trafią wprost tutaj, a dodatkowo może uda mi się informować Was o co większych promocjach, jak ta -40% z zeszłego roku. Cóż, o pracy czy studiach przeczytacie pewnie jeszcze nie raz, bo mimo, że obydwa mi odpowiadają to z reguły lubię sobie  ponarzekać na klientów, którzy rozwalają cały sklep, czy na profesorów :)
Nadszedł czas by wrócić do pisania!

A co u Was?
pozdrawiam.

10 komentarzy:

  1. to super ze studiujesz, ja juz pracuje zagranica, studia odlozylam na bok :(
    zapraszam na glosowanie w konkursie, na blogu wszystko opisane, dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba nie wyobrażam sobie przerwać studia.

      Usuń
  2. Najważniejsze, że jesteś zadowolona i że udaje Ci się łączyć studia z pracą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. narazie daje rade, ale to dopiero początek, zobaczę jak będzie później :)

      Usuń
  3. Fajnie ze wróciłaś. Jestem ciekawa twoich spostrzeżeń z pracy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo nie mogę mówić, ale chętnie sobie ponarzekam :)

      Usuń
  4. Powodzenia na studiach! Obyś była bardziej zadowolona z kosmetologii niż ja ;-)

    OdpowiedzUsuń